![]() |
| W Ktosiowie z miłym i bystrym Cymbałkiem - fot. Darek Kondefer |
Drodzy,
z okazji Dnia Praw Zwierząt na portalu ngo.pl ukazał się przygotowany przeze mnie i Darka Kondefera artykuł o Azylu Ktosiowo prowadzonym przez Fundację Ktoś, nie coś. Wiem, jak trudna jest sytuacja zwierząt. Wiele z nich - tak naprawdę - pozbawionych jest podstawowych praw. Wiem, jak ważne jest pokazywanie i nagłaśnianie ich dramatycznej sytuacji. Wiem też, że równie ważne jest wskazywanie dobrych przykładów.
Stąd nasze wizyty w takich miejscach, jak Ktosiowo, a wcześniej Azyl dla Świń Chrumkowo, Fundacja Szczęśliwe Zakończenie czy Schronisko w Korabiewicach.
Stąd pomysł, by napisać książkę SF dla dzieci o tym, jak mógłby wyglądać świat, w którym również zwierzęta nie będące ludźmi miałyby prawa, jak my. I dobre życie. Myślę zwłaszcza, które mają ich najmniej, czyli o tak zwanych zwierzętach gospodarskich.
Miejsca, o których pisałam są dla mnie inspiracją.
Podobnie jak projekt Opowiadanie Światów stworzony przez mojego syna Iwo Kondefera i Fundację Wielozmysły, wyrastający z przekonania, że do przeprowadzenia zmian potrzebne jest tworzenie pozytywnych i zarazem realistycznych opowieści, o tym. co mogłoby być. Swego rodzaju przymierzalnia możliwych wersji przyszłości. Żeby móc ją sobie wyobrazić.
Podobnie jak idea zwana solarpunkiem.
Jak moje wcześniejsze prace nad niewydaną wciąż książką "Świnie, krowy, kury, czyli zwierzęta, których nie znamy oraz opublikowanymi "Zwierzętami miast" .
Zbierając dokumentację do swojego SF o kurach, krowach i świniach, odkryłam jak wiele już mamy "gotowców" lub "prawie gotowców": pomysłów, badań, technologii... I właśnie na tym się pisząc swoją wizję przyszłości, skupiam. Na tym, co już jest dostępne lub prawie dostępne. Ale trzeba z tego skorzystać.
Dzień Praw Zwierząt minął. Ale to nic. Tym bardziej zachęcam do odwiedzin i wspierania Ktosiowa i innych niosących nadzieję miejsc.

