Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wizual. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wizual. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 stycznia 2026

2025 - podsumowanie

 

To kolejny rok, w którym trudno mi się zabrać za pisanie podsumowania, choć wiem, że zwykle dobrze to na mnie wpływa. Więc zrobię to chyba skrótem i trochę odcinając na czas pisania emocje, przynajmniej w bolesnej części. A także z nadzieją, że mimo wszystko będę wracać do trudnych tematów, bo jednak warto.

Był to rok, w którym wydarzyło się wiele śmierci i wiele chorób w bliższym i dalszym otoczeniu. Wymienię tylko dwie śmierci: śmierć mojej mamy z powodu przewlekłej, trwającej od lat choroby.

I morderstwo w bliskim otoczeniu na wspaniałej znajomej osobie. Śmierć, której pewno można było uniknąć, gdyby system i ludzie, którzy go tworzą, zadziałali prawidłowo. 

Bardzo trudnym (a przy tym czasochłonnym i energochłonnym) doświadczeniem okazało się załatwianie spraw związanych z dziedziczeniem po mamie. Z pewnością wbrew jej intencjom. Nie spodziewałam się tego. Temat jeszcze nie zakończony, ale liczę, że to co najtrudniejsze, mam już za sobą.

Co do chorób, to dwie (szczęśliwie krótkie) hospitalizacje jednej z najbliższych mi osób (nie uwzględniam tu pobytu mamy szpitalu i jej choroby), paradoksalnie nie okazały się najdramatyczniejszym wydarzeniem z kategorii "choroby" w bliskim otoczeniu. Choć niewątpliwie tym, które najbardziej mnie dotknęło.

Ale były przecież pozytywy (przyjmując dla wygody dualistyczne podejście). I teraz będę pisać o nich.

PISANIE I NIE TYLKO

 Z uwagi na sytuacje życiową w ostatnich latach, wypadłam trochę (może więcej niż trochę) z życia literackiego. Ale już w 2024, zdecydowałam, że spróbuję to zmienić. Pierwsze efekty są.

- Dostałam stypendium artystyczne m.st. Warszawa na rok 2026. Wkrótce więcej na ten temat.

- Przygotowałam tomik wierszy. Na razie jeszcze nie wiem, co się z nim stanie, ważne że jest. 

- "Rok w lesie. Lipiec", czyli jeden z audiobooków z opublikowanego w 2025 roku cyklu, znalazł się wśród 10 najchętniej słuchanych audiobooków lipca w Empik Go!

- Podpisałam umowę i zaczęłam pisać nowy cykl audiobooków.

- Podpisałam umowę na opowiadanie do antologii.

- Prowadzę rozmowy na temat jeszcze jednej książki, czy raczej, biorąc pod uwagę objętość, książeczki. Jeszcze nie wiem, co z tego wyniknie, ale doceniam, że ten fakt zaistniał.

- W 2024 roku miałam jedno spotkanie autorskie. W 2025 było ich sześć. Nawet jeśli ktoś uzna, że szału nie ma, i tak jestem zadowolona. Jakby nie patrzeć to  sześciokrotna przebitka. 

- Pracowałam nad projektem dotyczącym sztuki bazgrołów.

- Rozpoczęłam archiwizację moich działań wizualnych.

WYJAZDY

 Zdjęcie zrobione podczas Festiwalu Szumiące Trawy

Ostatnie lata nie sprzyjały również wyjazdom. I choć wizyty w naszej prawie-warmińskiej chałupce okazywały się w trudnych czasach kojące, i bardzo to doceniam, to zapragnęłam również podróży w inne miejsca. Częściowo udało się to zrealizować, i choć głównie były to wyjazdy związane z życiem zawodowym, i tak się cieszę.

- Drezno – udział mojego męża w Ostrale Biennale Dresden (Drezno1 i Drezno2);

- Górzyca – udział w Festiwalu Szumiące Trawy;

- Rogowo/Kołobrzeg – wyjazd na Festiwal Transport Literacki.

ŻYCIE TOWARZYSKIE, WYJŚCIA

 
Zdjęcie dokumentujące II Edycję Opowiadania Światów Fundacji Wielozmysły 

Niespecjalnie mi się udała odbudowa życia towarzyskiego, mimo, że wcześniej i tak nie byłam przesadnie towarzyska, więc próg wejścia nie był wysoki. Ale i tu można znaleźć „jaskółki”: np. nowe znajomości związane z wyżej wymienionymi wyjazdami czy udziałem w II Edycji Opowiadania Światów. Chciałby częściej spotykać „starych” znajomych i częściej poznawać nowych ludzi nie tylko ze względu na sprawy zawodowe. Ale przecież nic straconego.

NOWE

W 2026 zapowiada się wiele ważnych zmian. Wygląda na to, że to będzie dla mnie naprawdę Nowy Rok. Na pewno będę o tym pisać.

Z kolei w 2025 pojawił się nowy domownik. Kot mojej mamy trafił do naszego domu z powodu jej przedłużającego się pobytu w szpitalu i jest z nami do dzisiaj.

P.S. Z uwagi na spodziewane (i niespodziewane zapewne też) zmiany, ilustruję podsumowanie tajemniczym zdjęciem z Rogowa - morskie przejście dla pieszych, ale... dokąd?   

niedziela, 5 października 2025

Codzienność, nieznaczność, transcendencja

Codzienność, zarówno w kontekście przeżyć transcendentnych jak i eksplorowania nieznaczności oraz poszukiwania sensu w doświadczania zwykłego codziennego zmęczenia, interesowała mnie od lat, by nie powiedzieć dziesięcioleci.

Poniżej załączam linki do prezentacji ważniejszych projektów związanych z tym obszarem i listy ważniejszych wystaw.

1) Krótka notka biograficzna i lista ważniejszych wystaw

 2) Patrząc na jedną rzecz

 

3) Wyśnione życie przedmiotów

 4) Jak zrobić księżyc nie wychodząc z domu 

5) www.terapia

Jak zrobić księżyc nie wychodząc z domu

 W latach 2015-2017 uczestniczyłam międzynarodowej wystawie zbiorowej "The eagle Landed: Apollo 11." 

Zaprezentowałam projekt pt. "Jak zrobić księżyc nie wychodząc z domu" nawiązujący do moich zainteresowań codziennością i odkrytą w latach 80. XX wieku techniką kalkografii. 

Projekt stanowiła instalacja, na którą złożyły się: zestaw do stworzenia księżyca w domu (deska do prasowania, żelazko, szklana tacka, kalka kopiująca, papier) oraz instrukcja obsługi. Wtedy, gdy było to możliwe, osobiście pokazywałam, jak zrobić księżyc w domowych warunkach.

Wystawa pokazywana była: w Galerii Działań (Warszawa 2015); Galeria BWA w Zielonej Górze (2015); w CKIO w Podkowie Leśnej (2016); Galerii Sztuki Wozownia, Toruń (2016) oraz w Kultur Bezirksamt Marzahn-Hellersdorf, Berlin, 2017.

    

Pokaz w Galerii Działań.
Zestaw do domowego wytwarzania księżyca w Berlinie.
Instrukcja.

Cykl: Wyśnione życie przedmiotów

 Wywołuję sny przedmiotów, tak jak się wywołuje zdjęcia, duchy lub wspomnienia.

Pod koniec lat 80. XX wieku po raz pierwszy odbiłam na papierze wzór szklanej tacki przy pomocy kalki kopiującej i żelazka. Rozgrzane żelazko pełniło funkcję prasy graficznej, kalka – farby drukarskiej, taca matrycy. Powstały w ten sposób dwie odbitki: pozytyw (ciemny wzór na jasnym tle) i negatyw (jasny na ciemnym). Efekt był zdumiewające. Grafiki przypominały fotografie oglądanych pod mikroskopem mikroorganizmów, komórek i organelli lub obserwowanych przez teleskop planet. I tak wyprodukowany przez człowieka przedmiot codziennego użytku przeniósł mnie w przestrzenie makro- i mikroświatów. Dokonało się swego rodzaju przekroczenie, transcendencja przedmiotu w coś co już przedmiotem nie jest. Po latach eksplorowanie tego obszaru doprowadziło do stworzenia wystawy „Patrząc na jedna rzecz”, której wspomniana powyżej tacka była główną bohaterką. Ale odbijałam również inne przedmioty. Wiele innych przedmiotów. I robiłam to przez lata.

Poddane kalkograficznej transmutacji wystąpiły m.in. w moim filmie „Taniec” i znalazły się wśród ilustracji Kwartalnika Literackiego Wyspa. 

Obecnie czekają na posumowanie w formie poświęconej wyśnionemu życiu przedmiotów wystawy.

 




"Sen" przedmiotu w Kwartalniku Literackim "Wyspa"
 
Kadr z filmu "Taniec"
Plakat z filmu "Taniec"
 

środa, 11 czerwca 2025

(Nie tylko) wizualanie 3

 Kontynuując archiwizację moich wizualnych i okołowizualnych działań zamieszczam listę ważniejszych wystaw i króciutką notkę biograficzną. (To taka moja taktyka przed stworzeniem zakładki poświęconej temu tematowi na stronie internetowej. Przy mojej tendencji do "nieskończoności" robiąc coś "po kawałku" zwiększam swoje szansę żeby to zrobić.)

Dla zachęty zdjęcie z mojego pokazu podczas wernisażu międzynarodowej wystawy "Orzeł wylądował: Apollo 11 - 45 lat później", czyli, "Jak zrobić księżyc, nie wychodząc z domu" (Galeria Działań 2015).

Dorota Suwalska
Absolwentka Wydziału Malarstwa (dyplom z wyróżnieniem w pracowni profesora Stefana Gierowskiego w 1992 r., aneks w pracowni Nowe Media profesora Ryszarda Winiarskiego) oraz Studium Podyplomowego w zakresie kształcenia pedagogicznego w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Studiowała również film animowany na tejże uczelni.
Pisarka, autorka projektów wizualnych, animatorka kultury.

Ważniejsze wystawy:

1990 
- indywidualna wystawa grafiki i rysunku połączona z wieczorem autorskim, Teatr Ochoty, Warszawa 

1991 
- „Podwórko”, grupowa wystawa pod patronatem Stowarzyszenia Historyków Sztuki i Galerii Działań, Warszawa
- zbiorowa wystawa plenerowa pod patronatem Galerii Działań, Nadarzyn 

1992 
- ”Podwórko II”, grupowa wystawa pod patronatem Stowarzyszenia Historyków Sztuki i Galerii Działań, Warszawa
- International Student’s Design Competition, Holandia
- Festiwal sztuki, Staszów 92 

1993 
- Międzynarodowy Festiwal Poezji Konkretnej, Polska
- indywidualna wystawa malarstwa i rzeźby, Galeria Promocyjna, Warszawa 

1994 
- WRO-Monitor Polski, Wrocław 

1997 
- ”Współczesna Polska Sztuka Książki” 

1999 
- grupowa wystawa malarstwa, Galeria Prezydenta Warszawy, Warszawa 

2000 
- Warszawskie Prezentacje Sztuki w ramach Międzynarodowych Targów Sztuki „Media-Art 2000”, Pałac Kultury i Nauki, Warszawa

2001 
- wystawa poplenerowa sekcji ceramiki OW ZPAP, Galeria Lufcik, Dom Artysty Plastyka, Warszawa 

2010
- linki: www.terapia (prezentacja książki-wystawy), Galeria Działań, Warszawa

2011
- linki: www.terapia, Warszawskie Targi Książki, 2011 

2013
- Zbiorowa wystawa ilustracji z okazji 200. rocznicy pierwszego wydania baśni braci Grimm, Biblioteka Narodowa w Rzymie

2015
- The eagle Landed: Apollo 11, międzynarodowa wystawa zbiorowa, Galeria Działań, Warszawa
- The eagle Landed: Apollo 11, międzynarodowa wystawa zbiorowa, Galeria BWA w Zielonej Górze

2016
- The eagle Landed: Apollo 11, międzynarodowa wystawa zbiorowa, CKIO, Podkowa Leśna
- The eagle Landed: Apollo 11, międzynarodowa wystawa zbiorowa, Galeria Sztuki Wozownia, Toruń 

2017
- In white, międzynarodowa wystawa zbiorowa, Graże. Galeria projektantów, Warszawa
- The eagle Landed: Apollo 11, międzynarodowa wystawa zbiorowa, Kultur Bezirksamt Marzahn-Hellersdorf, Berlin  

2021
- 4x10. Sztuka wokół nas, wystawa zbiorowa, Płocka Galeria Sztuki, Płock 

2023
- Ilustracje cytowane, wystawa zbiorowa, Galeria Lufcik, Warszawa 

2024
- Patrząc na jedną rzecz, Galeria 51m2, Nadarzyn

poniedziałek, 24 lutego 2025

Moja osobista historia Galerii Działań - wstęp

  

W sobotę, 22 lutego byłam na wernisażu wystawy Freda Ojdy w Galerii Działań. Wystawa prezentuje w sposób przekrojowy twórczość artysty, a jednocześnie jest swego rodzaju pożegnaniem z rolą jaką pełnił w galerii przez lata, ba, przez dziesięciolecia. I trzeba tu podkreślić, że rzadko się zdarza, by miejsce było tak silnie związane z tworzącym je człowiekiem. Niezwykłe jest to, że Fredo nigdy nie stawiał swojej osoby na pierwszym miejscu, można powiedzieć, że był zaprzeczeniem stereotypowego wizerunku twórcy (czy to sztuki, czy to kultowej, artystycznej przestrzeni) o wybujałym ego. Ważni byli ci, którym tej tworzonej przez siebie otwartej czasoprzestrzeni (by nawiązać do tytułu wystawy) użyczał.

Fredo był kierownikiem artystycznym Galerii Działań od 1988 do 2024 roku i potrafił stworzyć miejsce nie tylko dla sztuki, ale i dla ludzi. Połączyć to, co najlepsze w obszarze lokalności z tym, co najlepsze przestrzeni ponadlokalnej/międzynarodowej (wystawiali tu wybitni artyści nie tylko z Polski i organizowane były wydarzenia o międzynarodowym charakterze). Umiał zgrać ze sobą niszowość trudnej w odbiorze sztuki nowoczesnej z dostępnością, bo, oprócz artystów z różnych stron świata, na Marko Polo 1 wpadali ludzie z okolicy, choćby po to, żeby z nim posiedzieć i zobaczyć, co nowego. Działała tam Pracownia Sztuki Dziecka i Szkoła Muzyczna. Współpracował z ursynowskimi szkołami. Można powiedzieć, że ta "ukryta" na osiedlu Imielin galeria to prawdziwy fenomen. Myślę, że chyba jeszcze nie do końca zdajemy sobie sprawę ze znaczenia tego miejsca.

Dla mnie osobiście Galeria Działań to ważne miejsce na artystycznej mapie Warszawy, być może nawet najważniejsze, i mogę śmiało powiedzieć, że czas , w którym Fredo się nim opiekował objął całe całe moje dotychczasowe artystyczne życie (zarówno w charakterze bywalczyni jak i autorki). O ile mnie pamięć nie myli, bywałam tam już pod koniec lat 80., a pierwsze działania realizowałam z Galerią Działań jeszcze podczas studiów w 1991 roku. To też bardzo ważne, że Fredo stwarzał również czasoprzestrzeń dla młodych, rozpoczynających swoją drogę artystów.

Co tu dużo mówić, wzruszyłam się podczas wernisażu, a wracając do domu wpadłam na pomysł, by stworzyć swoją osobistą historię Galerii Działań. I myślę, że to byłoby super gdyby coś takiego zrobiły również inne osoby związane z Galerią Działań: artyści, bywalcy, przyjaciele, sąsiedzi, współpracownicy... Powstałaby historia miejsca złożona z indywidualnych opowieści.

Dziś ten post w charakterze "Wstępu" i zdjęcie Freda wśród moich literek, zrobione podczas wystawy w 2010 roku.

cdn.

wtorek, 28 stycznia 2025

Keiedy nie wiem, że rysuję, czyli bazgroł (nie)figuratywny

Kolejny niefiguratywny bazgroł. A może jednak figuratywny? Ponieważ nie wiem, co rysowałam, nie mam pojęcia, jako z nim naprawdę jest.

Tym razem bazgroł (wyjątkowo) pojawił się na pustej kartce. Nie wiem więc również (bo nie pamiętam) przy jakiej okazji powstał.

poniedziałek, 27 stycznia 2025

Kiedy nie wiem, że rysuję - ciąg dalszy

Dziś prezentuję bazgroł niefiguratywny towarzyszący zapiskom służbowym/zawodowym w notatniku, który dostałam z okazji spotkania autorskiego. Widać w nim wyraźną tendencję wpisania (czy raczej wrysowania) się w zastaną rzeczywistość (typografię) kartki.

środa, 22 stycznia 2025

Kiedy nie wiem, że rysuję albo… ćwiczenia z nieznaczności

 

Postanowiłam zostać artystką bazgrołów*** i poetką list zakupów. Dlatego przypominam bazgroł na odwrocie nieudanego szkicu tuszem, który posłużył mi do sporządzenia listy zakupów. Już kiedyś go tutaj publikowałam jako zapowiedź nowego projektu, ale różnego rodzaju „ćwiczenia” z nieznaczności i codzienności, tudzież parę innych (uważanych za mało efektowne, ale ważnych) spraw trochę moje plany odroczyło. Jednak nie zawsze później znaczy gorzej. Mam nadzieję, że w tym przypadku później będzie oznaczać lepiej. Czasem warto wykonać trochę ćwiczeń z nieznaczności, zanim przystąpi się do takiego projektu.

*** Bazgroł (wedle mojej osobistej definicji) to rysunek tworzony nieświadomie/nieintencjonalnie przy okazji wykonywania prozaicznych/codziennych/powszednich czynności np. sporządzania notatek w trakcie rozmowy telefonicznej lub podczas zebrania w pracy, studiowania terminarzy lub list rzeczy do zrobienia itp. Można powiedzieć, że jest to efekt uboczny takich działań, zwykle kompletnie nie związany z czynnością w ramach której powstał. Tym się różni od (intencjonalnych) artystycznych aktywności mających na celu uwolnienie podświadomości i realizowanych np. przy użyciu technik automatycznych.

Bazgrołu nie można narysować specjalnie, w sensie: o teraz usiądę i narysuję bazgroł. Pojawia się wtedy, gdy nie wiesz, że rysujesz. Nie istnieje oddzielnie od czynności, podczas której powstał, nawet jeśli po jakimś czasie nie pamiętamy, co to była za czynność. W tym sensie jest nierozerwalnie związany z codziennością. Wynika z niej. Nie miałby szans zaistnieć bez tych powszednich, chciałoby się powiedzieć banalnych działań, gdyby nie fakt, że „banalny” jest określeniem wartościującym. Nawiasem mówiąc brakuje niewartościujących nazw na określenie tego typu czynności. Wystarczy wymienić kilka najczęściej stosowanych: trywialny, przyziemny, niewyszukany, pospolity itp.

Docenienie bazgrołu wymaga docenienia nieznaczności w sobie i swoim życiu. Pokazuję go tutaj nie dlatego, że to coś wyjątkowego, ale dlatego, że to coś niewyjątkowego.

Słowo „nieznaczność” (tak jak „niewyjątkowy”), mimo że zaczyna się od zaprzeczenia, bardzo mi się podoba. Zachwyciłam się nim natknąwszy się na zapowiedź książki Agnieszki Daukszy „Ludzie nieznaczni. Taktyki przetrwania”. Zarówno tytuł, jak i to czego się o książce dowiedziałam bardzo współgra z tematami, które są mi ostatnio bliskie. Książka jest już dostępna, więc zaklepałam ją sobie na urodzinowy prezent. Na pewno przeczytam.

Cdn.

czwartek, 16 stycznia 2025

(Nie tylko) wizualnie 2

 Patrząc na jedną rzecz

 
Wizualno-tekstowo-filmowo-muzyczno-dotykowa opowieść o szklanej tacce, która otworzyła przede mną makro- i mikroświaty, a także uwrażliwiła na to, co w zasięgu ręki. Prywatnie, most między przeszłością (późnymi latami 80.) a przyszłością, obejmujący również to, co pomiędzy.
 fot. Wojciech Kopacewicz
 
Wystawa zrealizowana została w 2024 roku w Galerii 51m2 w Nadarzynie.

 - Tekst odautorski znajdziecie tutaj.
 
 - Fotorelacja z wystawy do obejrzenia tutaj.

fot. Mariusz Maj
- Fotorelacja z wernisażu tutaj.

 

- Poniżej kilka z prezentowanych na wystawie prac graficznych.

poniedziałek, 6 stycznia 2025

(Nie tylko) wizualnie

 Postanowiłam zarchiwizować moje działania wizualne lub okołowizualne, bo właściwie czemu nie. Piszę okołowizualne, ponieważ bardzo się one przenikają z moim pisaniem, warsztatami i wszelką inną działalnością, o czym się zresztą za chwilę przekonacie. 

Na początek...

www.terapia

Interaktywna książka-wystawa, będąca tłumaczeniem mojej powieści o internetowej grupie terapeutycznej na język przestrzeni. 

Ten wizualno-literacko-internetowy projekt zaistniał w kilku odsłonach: 

- Strony internetowej założonej w 2009 roku, jako rodzaj specyficznego net-artu. Znalazły się na niej m.in.: animacja imitująca czat, z którego korzystali bohaterowie książki podczas terapeutycznych sesji; zapisy poszczególnych sesji-rozdziałów stanowiące treść książki; zadania literackie, przygotowane dla bohaterów powieści, które mogli wykonywać również użytkownicy strony. A także wiele innych elementów

Z uwagi na przedawnienie ważnych funkcji spowodowane zmianami technologicznymi oprogramowania w sieci, strona nie jest obecnie dostępna. Pozostał po niej jedynie blog pełniący onegdaj funkcję aktualności, obecnie już nieaktualizowany.

Projekt ten zrealizowałam na kilka lat przed wystawą. Stanowił on podstawę przełożenia internetowej powieści na język galeryjnej przestrzeni. Wirtualna rzeczywistości została „przetłumaczona” na obiekty w realnym świecie, a mianowicie:

 
- Papierową książkę artystyczną opublikowaną w jednym egzemplarzu jako jeden z elementów wystawy w Galerii Działań

 - Książkę-wystawę w warszawskiej Galerii Działań w 2010 roku. 

Relację z tego wydarzenia można zobaczyć tutaj i tutaj

 

 - Streszczenieksiążki-wystawy podczas Warszawskich Targów Książki w 2011 roku.

- Efektem interaktywności wpisanej w projekt (zarówno w wersji wirtualnej jak i w realu) okazały się prowadzone potem przeze mnie warsztaty ASCII-art w realu oraz warsztaty literackie „I ty możesz zostać bohaterem”.