Wirtualny Nieregularnik Doroty Suwalskiej

czwartek, 10 lutego 2022

2xZuźka


 Lubicie „Mikołajka”? Jeśli tak, na pewno pokochacie również „Zuźkę”. Mimo niewątpliwych różnic między bohaterami. Bo choć Zuźka jest dziewczyną i mieszka w Polsce początku XXI wieku, książki o niej mają w sobie to, mają to, co uwielbiają czytelnicy Mikołajka: humor (który trafia również do dorosłych), domowe i szkolne przygody, koleżeńskie i rodzinne perypetie… Nie gubiąc przy tym cech charakterystyczny dla miejsca i czasu, w którym żyje bohaterka, związanych np. z wirtualnym światem. No i mnóstwo jest w nich o zwierzętach.

„Mikołajkowy” trop jest jak najbardziej na miejscu, ponieważ z powstaniem pierwszego tomu wiąże się dość niezwykła historia. Pozwolę tu sobie zacytować fragment tekstu z publikacji wydanej na stulecie Naszej Księgarni (wydawcy papierowych wersji serii o Zuźce): „Pewnego dnia - pomiędzy obiadem a odwożeniem syna na angielski - odebrałam telefon z Naszej Księgarni z propozycją… napisania książki. Różnych rzeczy mogłam się spodziewać, ale na pewno nie czegoś takiego. Trzeba pamiętać, że byłam wówczas autorką trzech bardzo niszowych, i na dodatek wydanych wiele lat wcześniej, tomików poetyckich przeznaczonych dla dorosłego odbiorcy i kilku krótkich tekstów dla dzieci, które ukazały się, również dużo wcześniej, w dwóch, czy trzech czasopismach. Większość moich ówczesnych utworów literackich zalegała szuflady. Zdumiewający był więc był sam fakt, że Nasza Księgarnia wiedziała o moim istnieniu. I to właśnie moja współpraca z magazynami dla dzieci, a konkretnie z jednym, okazała się wyjaśnieniem zagadki. Rzecz w tym, że ktoś z redakcji natknął się na opowiadanie, które parę lat wcześniej napisałam dla ‘Świerszczyka’ (wówczas ‘Świerszczyk’ wydawała Nasza Księgarnia), w dodatku z tego, co pamiętam nieopublikowane, tylko ukryte gdzieś w archiwach. I stwierdził, że jestem autorką, której wydawnictwo potrzebuje. Nasza Księgarnia szukała właśnie polskich autorów do mikołajkowej serii. Ale to jeszcze nie koniec szczęśliwych zbiegów okoliczności. Tak się bowiem złożyło, że to co zaproponowało mi wydawnictwo zbiegło się z pomysłami, które chodziły mi wówczas po głowie. Nie będzie chyba zaskoczeniem, jeśli powiem, że się zgodziłam.”
Ponieważ „Znowu kręcisz, Zuźka!” została bardzo ciepło przyjęta, szybko powstała druga część „Zuźka w necie i w realu”. I oto macie oba tytuły w pakiecie w formie e-booków. Plus ASCII-artowe ilustracje mojego autorstwa i przypisy, które m.in. zdradzą co nieco z historii Internetu w drugim tomie. Zarówno ASCII-arty, jak i większość przypisów to nowość w stosunku do poprzednich wydań.

Zapraszam na czytaj.me

piątek, 21 stycznia 2022

E-poczet Królów i Książąt Polskich

Jest już nowy e-book na mojej e-bookowej stronie. Historia polskich władców dla małych i dużych :)

piątek, 7 stycznia 2022

2021 - podsumowanie

To nie był najłatwiejszy rok mojego życia. Przyczyniła się do tego zarówno ogólna sytuacja w kraju (zdaję sobie sprawę, że nie jestem w tej sprawie odosobniona), jak i moje prywatne sprawy. Chyba dopadł mnie syndrom ogólnożyciowego wypalenia. Robiłam więc niewiele ponad to, co konieczne. A że tych koniecznych rzeczy było (i wciąż jest) dużo i nie należą do przesadnie energetyzujących (by nie powiedzieć, wręcz przeciwnie), więc i to szło mi opornie.

Miniony rok, a nawet dwa, to również czas dość gorzkich refleksji na temat, nazwijmy to ogólnie, rynku książki i niektórych moich doświadczeń z nim związanych. (Może kiedyś napiszę o tym szerzej). Kilkanaście miesięcy temu pomyślałam nawet, że czas się zawijać. W każdym razie postanowiłam zrobić przerwę w pisaniu (i dotrzymałam tego z drobnymi wyjątkami), licząc, że dzięki temu wypocznę. Nie do końca się to sprawdziło. Niedawno mąż powiedział, że mogłabym wrócić do pisania, bo kiedy to robię, lepiej funkcjonuję. No więc może i czas na to, nawet jeśli moje pisanie miałby teraz wyglądać kompletnie inaczej.

W tej sytuacji nie będzie chyba zaskoczeniem, jeśli powiem, że w minionym roku nie napisałam nowej książki. Nie licząc tego, że w pierwszych jego miesiącach kończyłam tę, która miała się ukazać w 2021. Z przyczyn niezależnych ode mnie i wydawcy została jednak przesunięta na 2022. Ponadto dwie książki, dość nieoczekiwanie, „spadły”. I tak oto w tym roku, po raz pierwszy od lat, nie mogę się pochwalić nową publikacją książkową.

Nie znaczy to jednak, że literacko i artystycznie nic się u mnie nie działo. Choć, co tu dużo mówić, mniej niż w poprzednich latach i przede wszystkim na skutek inicjatywy osób i instytucji, które mnie do różnych przedsięwzięć zapraszały, a nie mojej własnej. Tym bardziej im dziękuję.

Podsumowania noworoczne mają tę zaletę, że pozwalają przypomnieć sobie wydarzenia, o których z perspektywy przełomu grudnia i stycznia nie pamiętamy. Tak też się stało przy okazji pisania tego tekstu i nagle się okazało, że udało mi się stworzyć listę różnego rodzaju sukcesów, dłuższą niż się spodziewałam. Poniżej wymieniam je w kolejności chronologicznej:

- Moja książka „Cień w błękicie” (Wydawnictwo Zielona Sowa) otrzymała jedną z głównych nagród w Konkursie Świat Przyjazny Dziecku Komitetu Ochrony Praw Dziecka. Dziękuję pięknie jury, ilustratorce i wydawcy.

 

- „Tabletki na dorosłość” oraz „Iwo z Nudolandii” (Wydawnictwo Adamada) zostały wydane w formie audiobooka. Bardzo mnie cieszy, że teraz można ich również posłuchać.


- Wzięłam udział w Międzypokoleniowym Festiwalu Literatury Dziecięcej Ojce i Dziadki (https://festiwalliteraturydzieciecej.pl/). Wielkie dzięki dla Agnieszki Karp-Szymańskiej, która się do tego przyczyniła.

źródło zdjęcia: https://www.facebook.com/MiedzypokoleniowyFestiwal/photos/pcb.1204982949941810/1204978589942246

 

- Mój tekst na temat motywów erotycznych w literaturze dla dzieci można było przeczytać w Guliwerze. Bardzo dziękuję Edycie Antoniak-Kiedos za zaproszenie do zabrania głosu w tej sprawie.


 

- Opowiadanie "Bursztyny" mojego autorstwa ukazały się po francusku i niemiecku w szwajcarskiej edycji Kosmosu dla dziewczynek. Ogromnie mnie to cieszy.


 

- Dzięki inicjatywie i zaangażowaniu mojego męża powstała strona z moimi e-bookami. Wielkie dzięki.


- Napisałam wstęp do „Wielozmysłowego Słownika Sztuki”. Jestem wdzięczna Fundacji Wielozmysły za to, że miałam okazję to zrobić. (https://www.wielozmysly.org/pl/)

źródło zdjęcia: https://www.facebook.com/fundacjawielozmysly/photos/a.988213914716127/1709745955896249/

 - Wzięłam udział w zbiorowej wystawie "4x10. Sztuka wokół nas", zorganizowanej na 40-lecie działalności PłockiejGalerii Sztuki. Pokazałam tam dwa obrazy. Dziękuję pięknie kuratorowi Jerzemu Brukwickiemu za zaproszenie.

źródło zdjęcia: https://www.facebook.com/plockagaleria/photos/pcb.4507691285965176/4507668305967474/
 

- Na okładce „Antologii Wyspy” znalazł się dmuchawiec mojego autorstwa. Ogromnie mi miło, że wydawcy tej publikacji wybrali właśnie mnie do zilustrowania okładki.


 

- Mój tekst znalazł się w przepięknej publikacji wydanej z okazji stulecia Naszej Księgarni. To bardzo sympatyczne.

sobota, 18 września 2021

Zapraszam na wystawę :)

 


czytaj.me


 Z wielką radością zapraszam na stronę z moimi e-bookami. Na razie trzy książki, ale to na pewno nie koniec :)

poniedziałek, 16 sierpnia 2021

"Bursztyny" po francusku i niemiecku


 "Bursztyny" mojego autorstwa z ilustracjami Marty Ruszkowskiej po francusku i niemiecku w szwajcarskiej edycji "Kosmosu dla dziewczynek".

czwartek, 29 kwietnia 2021

Spóźnione podsumowanie

Trochę to dziwne robić posumowanie roku nieomal w połowie kolejnego, ale lepiej późno niż wcale. Rzecz w tym, że dopiero teraz udało mi się złapać oddech. Jako bonus dorzucę kilka newsów z pierwszych czterech miesięcy aktualnego. Skupię się na sprawach związanych z pisaniem, ale nie mogę pominąć smutnego wydarzenia z przełomu stycznia i lutego 2020, kiedy to po 17 latach musiałam się pożegnać z wierną towarzyszką moich literackich (i nie tylko) posiedzeń przy komputerze, kotką Antenką. Wciąż za nią tęsknię.

Nie wiem, jak teraz przejść do czysto pisarskich informacji, więc zrobię to po prostu.


Publikacje

 

W 2020 roku opublikowano jedną moją książkę (w wersji papierowej) „Cień w błękicie” (Wydawnictwo Zielona Sowa). Dwie niestety „spadły”. Jedna z nich (z uwagi na pandemię) miała się ukazać w 2021 r., a publikację drugiej zaplanowano na 2022 (też była mowa o pandemii). Na początku 2021 dowiedziałam się, że ostatecznie obie książki się nie ukażą.

W 2021 publikowano za to dwa audiobooki z moimi tekstami (obie książki z serii Wtajemniczeni, Audioteka): https://audioteka.com/pl/audiobook/wtajemniczeni-tom-1-nie-wszystko-zloto-co-zlote i https://audioteka.com/pl/audiobook/wtajemniczeni-tom-2-czarna-wolga). Trzeci pojawił się dosłownie „na dniach” w 2021 („Tabletki na dorosłość”, StoryBox).

Koniecznie muszę też wspomnieć, że w Kwartalniku Literackim „Wyspa” ukazały się moje wiersze. To mój powrót po wielu latach do publikowania poezji.


Napisałam

W minionym roku napisałam jedną książkę, a właściwie to prace nad nią przeciągnęły się na początek 2021 r. Między innymi z powodu błędów, które popełniłam, jak sądzę, z powodu przeciążenia pracą w ostatnich latach. Kosztowało mnie to (a przy okazji moją sympatyczną redaktorkę) miesiące dodatkowej pracy. Myślę jednak, że wyszło to na korzyść książce, o czym mam nadzieję, wkrótce się przekonacie. To ważna książka, praca nad nią zmieniła moje spojrzenie na wiele spraw. Mam nadzieję, że stanie się ważna również dla Was. Niemniej, mój plan na ten rok to zafundować sobie pierwszy od paru lat prawdziwy urlop.

Miniony rok był też dla mnie czasem niewesołych refleksji dotyczących funkcjonowania na rynku wydawniczym (to temat na oddzielny wpis) i czasochłonnych oraz enorgochłonnych negocjacji związanych z moją pracą literacką. Zwykle pomijam te aspekty w corocznych podsumowaniach, skupiając się na pozytywach, ale może warto i o tym wspomnieć, żeby dać pełniejszy obraz mojej pracy.

Były też oczywiście blaski. Zgodnie z tworzonym na gorąco pandemicznym kalendarzem nas początku pierwszego lockdownu wzięłam udział w licznych akcjach czytelniczych. Chętnych do zapoznania się z tymi działaniami zapraszam na mojego Facebooka.

Miło też było się przekonać, że moja praca została doceniona, o czym za chwilę.


Laury

Dwie z moich książek znalazły się wśród publikacji uhonorowanych Nagrodą Główną w Konkursie Świat Przyjazny Dziecku zorganizowanym przez Komitet Ochrony Praw Dziecka. „Miłka i owczarek koroniasty” (w 2020, Wydawnictwo Zielona Sowa) i „Cień w błękicie” (w 2021, Wydawnictwo Zielona Sowa).


Bardzo sympatyczną niespodzianką było drugie miejsce w Konkursie SamochodzikowaKsiążka Roku oraz wyróżnienie dla najlepszej książki wsamochodzikowych klimatach dla młodszych czytelników (nagroda przyznana w 2020 za rok 2019). Uhonorowano w ten sposób „Nie wszystko złoto, co złote” z serii Wtajemniczeni (Wydawnictwo Nasza Księgarnia). 

 

Cieszę się również, że „Tabletki na dorosłość” (Wydawnictwo Adamada) znalazły się w Katalogu Instytutu Książki wśród najlepszych książek rekomendowanych zagranicznym wydawcom (2020). To ponoć trampolina do tłumaczeń. Pech, że w minionym roku, z przyczyn oczywistych, zabrakło międzynarodowych targów książki, na których ten katalog zwykle jest rozprowadzany. Niezależnie od okoliczności bardzo dziękuję za docenienie.


Różowy obłoczek

Na koniec coś, co sprawiło mi szczególną radość. Udało mi się uruchomić charytatywno-literacką akcję na rzecz Azylu dla Świń "Chrumkowo". A na dodatek dołączył do niej Mariusz Rzepka, czyli #TataMariusz, który przeczytał i nagrał tekst o śwince zwanej Różowym Obłoczkiem. Czytajcie i pomagajcie :)