piątek, 19 czerwca 2026

Każdy koń to Ktoś


 Konie, kuce i ludzie, czyli kolejna część fotorelacji Darka Kondefera z Ktosiowa.  Po Azylu oprowadzała nas Renata Wójcik, prezeska Fundacji Ktoś, nie coś. Na stronie Ktosiowa znajdziecie poruszające historie portretowanych  ktosiowych podopiecznych.


 



 


czwartek, 18 czerwca 2026

Ach te kozy!

 

Bohaterami mojej książki pisanej w ramach Stypendium Artystycznego m. st. Warszawy uczyniłam kury, krowy i świnie. Ale wizyta w Azylu Ktosiowo, tak jak wcześniejsze odwiedziny w Fundacji Szczęśliwe Zakończenie  przekonały mnie, że muszę lepiej poznać kozy. Dlatego dziś zdjęcia kóz. A zrobił je Darek Kondefer w Azylu Ktosiowo. 

Tradycyjnie - ktosiowe kozy polecają się do adopcji.  

Cymbałek i ja

 






Na zimowym wybiegu. W tle letnie pastwisko

 


wtorek, 16 czerwca 2026

Pazurzaste i kopytne

 

Darek Kondefer zrobił wiele pięknych zdjęć podczas majowej wizyty w Azylu Ktosiowo. Dziś psy i... lamy. 

Po raz pierwszy miałam tak bliski kontakt z lamami. Nie miałam pojęcia, że mogą być tak proludzkie. Podczas naszych odwiedzin przebywały na zimowym wybiegu. O tej porze roku już pewno wędrują sobie swobodnie po Ktosiowie.


 Zarówno psy, jak i lamy polecają się do adopcji. Psy do fizycznej, lamy wirtualnej. Więcej informacji TUTAJ.     



wtorek, 9 czerwca 2026

W Ktosiowie jak w książce

 

 Azyl Ktosiowo prowadzony przez Fundację Ktoś, nie coś to kolejne miejsce, które odwiedziłam w ramach dokumentacji do książki "Świnie, krowy, kury - 2060" pisanej w ramach Stypendium Artystycznego m. st. Warszawy. 

Czemu wspólnego ma to miejsce z pisaną przeze mnie powieści?


 Żyją tam między innymi moi pierwszoplanowi bohaterowie, czyli krowy i świnie. Mieszkały również kury, ale ostatecznie znalazły adopcyjny dom.  
Z prezeską Fundacji Ktoś, nie coś, Renatą Wójcik, wśród kóz. 
 

Są tam również, wymienione w książce postacie drugoplanowe, np. kozy, konie i psy.   

 

Ktosiowo przyjaźnie współegzystuje z wolno żyjącymi gatunkami zwierząt, zasiedlającymi teren azylu. Jest to możliwe dzięki  systemowi wymiany pastwisk oraz odpowiedniej proporcji liczby ktosiowych podopiecznych do zajmowanych przez nie obszarów. Pozwala to utrzymywać pastwiska w dobrej kondycji.  

Plac zabaw dla szopów
 

Podopieczni Ktosiowa mają dostęp do zróżnicowanych obszarów: nasłonecznionych  łąk z kępami drzew, lasów, stawów, zimowych pastwisk z zadaszonym schronieniami na chłodne dni. Korzystają z różnego rodzaju wzbogaceń środowiskowych: placów zabaw, zabawek, czochradeł, żeby ciekawie im się żyło.

Z bardzo miłym, Miłym :)

 W ramach oferowanej przez Azyl przestrzeni mogą podejmować decyzje, np. dokąd iść; kiedy pić (umożliwia to dostęp do automatycznych poideł); zakolegować się z odwiedzającymi Ktosiowo ludźmi, czy raczej trzymać się od nich z daleka. Zaskakująco często chcą się kolegować. Szanowane są szczególne potrzeby zwierząt z niepełnosprawnościami. Każdy Ktoś ma imię. 

Jednooki Bueno korzysta z automatycznego poidła

To było niesamowite uczucie zobaczyć, jak to co zaplanowałam opisać w książce, działa w praktyce.     

Ktosiowo odwiedziliśmy w czasie, gdy jego podopieczni przebywali jeszcze na zimowych wybiegach, a letnie wciąż odpoczywały przed zbliżającym się sezonem.  

Ponownie zachęcam do zapoznania się z artykułem, który powstał przy okazji tej wizyty: https://publicystyka.ngo.pl/kazde-zwierze-to-ktos-foto-taup 

I oczywiście wspierania Ktosiowa: https://www.ktosniecos.org/  

Autorem zdjęć jest Darek Kondefer.  Wkrótce nowa jego porcja fantastycznych fotografii z Ktosiowa.