Bohaterami mojej książki pisanej w ramach Stypendium Artystycznego m. st. Warszawy uczyniłam kury, krowy i świnie. Ale wizyta w Azylu Ktosiowo, tak jak wcześniejsze odwiedziny w Fundacji Szczęśliwe Zakończenie przekonały mnie, że muszę lepiej poznać kozy. Dlatego dziś zdjęcia kóz. A zrobił je Darek Kondefer w Azylu Ktosiowo.
Tradycyjnie - ktosiowe kozy polecają się do adopcji.
![]() |
Cymbałek i ja |
![]() |
Na zimowym wybiegu. W tle letnie pastwisko
|






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz