Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomyślnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomyślnik. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 marca 2014

Ilustracja w drewnie

Im głębiej zapuszczał się w las, tym dziwniejsi byli jego mieszkańcy. Prawdę powiedziawszy Jeżyk miał wrażenie, że wszystko się pomieszało. Zwierzęta robiły się coraz bardziej podobne do roślin, a rośliny coraz bardziej podobne do zwierząt. Mech do złudzenia przypominał króliczą sierść, a na drzewach rosły zielone uszy, które nasłuchiwały kroków Jeżyka nachylając się w jego stronę. Na gałęziach przesiadywały porośnięte mchem ptaki. Dopiero gdy jeden z nich wzbił się w powietrze okazało się, że zamiast skrzydeł ma liście. Jeżyk przystanął z wrażenia, kiedy niezwykły ptak szybował nad nim, cichutko szeleszcząc. 
(Dorota Suwalska, fragment baśni pt. "Łysy Jeżyk")

Ilustracja w drewnie? Czemu nie! I nie chodzi bynajmniej o drzeworyt. Ilustrowałam już na rozmaite ekstremalnie różne sposoby: malowałam, rysowałam, pisałam ilustracje, tworzyłam je przy pomocy kalki i żelazka. Ale jeszcze nigdy dotąd nie rzeźbiłam ilustracji. Pokazana powyżej płaskorzeźba to w ogóle drugie w moim życiu dzieło w drewnie. W dodatku wykonane w dość dużym pośpiechu, dlatego troszkę niedoskonałe. Ale trening czyni mistrza, a ja wpadłam na pomysł zilustrowania w drewnie całej bajki. Pełen niezwykłych stworów "Łysy Jeżyk", którego akcja dzieje się głównie w lesie, wśród drzew - doskonale się do tego nada.
Poniżej analogiczny motyw (z tej samej bajki) wykonany techniką kalkografii. Czyli, jak powiada mój mąż, oczkowy ludek :) w wersji drewnianej przemieniony w sowę z liśćmi zamiast uszu.
P.S. Rzeźba powstała podczas warsztatów w ośrodku Akademia Łucznica zorganizowanych w ramach Programu LGD "Ziemia Chełmońskiego" "Rękodzieło i rzemiosło artystyczne szansą rozwoju turystycznego i ochrony lokalnego dziedzictwa". O kulisach tego wydarzenia oraz innych rzeźbiarskich wątkach mojego życia przeczytacie TUTAJ

środa, 17 sierpnia 2011

Pomyślałam sobie POMYŚLNIK

Długa przerwa w pisaniu. Z jednej strony dużo się działo, więc nie bardzo miałam czas. Z drugiej - dotychczasowa formuła, a może raczej dotychczasowy brak formuły chyba się wyczerpał. Tak czy inaczej doszłam do wniosku, że nie jestem gotowa do publikowania swoich przemyśleń ze skutkiem natychmiastowym. Co nie znaczy, że w ogóle nie jestem do tego gotowa. Po prostu u mnie wszystko musi odleżeć, ulec przetworzeniu...
Dlatego postanowiłam, podczas pisania kolejnych "odcinków" skupić się na sprawach zawodowych. Z jednej strony to, co dzieje się aktualnie: najnowsze publikacje, książki, projekty... Z drugiej... POMYŚLNIK - hasło, pod którym którym chciałabym publikować swoje niezrealizowane POMYSŁY. Może ułatwi mi to decyzję, który z nich POMYŚLNIE doprowadzić do końca.