Im głębiej zapuszczał się w las, tym dziwniejsi byli jego mieszkańcy. Prawdę powiedziawszy Jeżyk miał wrażenie, że wszystko się pomieszało. Zwierzęta robiły się coraz bardziej podobne do roślin, a rośliny coraz bardziej podobne do zwierząt. Mech do złudzenia przypominał króliczą sierść, a na drzewach rosły zielone uszy, które nasłuchiwały kroków Jeżyka nachylając się w jego stronę. Na gałęziach przesiadywały porośnięte mchem ptaki. Dopiero gdy jeden z nich wzbił się w powietrze okazało się, że zamiast skrzydeł ma liście. Jeżyk przystanął z wrażenia, kiedy niezwykły ptak szybował nad nim, cichutko szeleszcząc.
(Dorota Suwalska, fragment baśni pt. "Łysy Jeżyk")
Ilustracja w drewnie? Czemu nie! I nie chodzi bynajmniej o drzeworyt. Ilustrowałam już na rozmaite ekstremalnie różne sposoby: malowałam, rysowałam, pisałam ilustracje, tworzyłam je przy pomocy kalki i żelazka. Ale jeszcze nigdy dotąd nie rzeźbiłam ilustracji. Pokazana powyżej płaskorzeźba to w ogóle drugie w moim życiu dzieło w drewnie. W dodatku wykonane w dość dużym pośpiechu, dlatego troszkę niedoskonałe. Ale trening czyni mistrza, a ja wpadłam na pomysł zilustrowania w drewnie całej bajki. Pełen niezwykłych stworów "Łysy Jeżyk", którego akcja dzieje się głównie w lesie, wśród drzew - doskonale się do tego nada.
Poniżej analogiczny motyw (z tej samej bajki) wykonany techniką kalkografii. Czyli, jak powiada mój mąż, oczkowy ludek :) w wersji drewnianej przemieniony w sowę z liśćmi zamiast uszu.
P.S. Rzeźba powstała podczas warsztatów w ośrodku Akademia Łucznica zorganizowanych w ramach Programu
LGD "Ziemia Chełmońskiego"
"Rękodzieło i rzemiosło artystyczne szansą rozwoju turystycznego i ochrony lokalnego dziedzictwa". O kulisach tego wydarzenia oraz innych rzeźbiarskich wątkach mojego życia przeczytacie TUTAJ.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomyślnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomyślnik. Pokaż wszystkie posty
środa, 12 marca 2014
środa, 17 sierpnia 2011
Pomyślałam sobie POMYŚLNIK
Długa przerwa w pisaniu. Z jednej strony dużo się działo, więc nie bardzo miałam czas. Z drugiej - dotychczasowa formuła, a może raczej dotychczasowy brak formuły chyba się wyczerpał. Tak czy inaczej doszłam do wniosku, że nie jestem gotowa do publikowania swoich przemyśleń ze skutkiem natychmiastowym. Co nie znaczy, że w ogóle nie jestem do tego gotowa. Po prostu u mnie wszystko musi odleżeć, ulec przetworzeniu...
Dlatego postanowiłam, podczas pisania kolejnych "odcinków" skupić się na sprawach zawodowych. Z jednej strony to, co dzieje się aktualnie: najnowsze publikacje, książki, projekty... Z drugiej... POMYŚLNIK - hasło, pod którym którym chciałabym publikować swoje niezrealizowane POMYSŁY. Może ułatwi mi to decyzję, który z nich POMYŚLNIE doprowadzić do końca.
Dlatego postanowiłam, podczas pisania kolejnych "odcinków" skupić się na sprawach zawodowych. Z jednej strony to, co dzieje się aktualnie: najnowsze publikacje, książki, projekty... Z drugiej... POMYŚLNIK - hasło, pod którym którym chciałabym publikować swoje niezrealizowane POMYSŁY. Może ułatwi mi to decyzję, który z nich POMYŚLNIE doprowadzić do końca.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

